O firmie

Poznaj nas lepiej :)
Zapewne zastanawiacie się kto kryje się za tymi sznurami. Przychodzimy więc z odpowiedzią!
Psie Sznury to my- Paulina i psi prezes Tibo :)
To on jest sprawcą całego zamieszania, ale.. zacznijmy od początku.
Prywatnie jestem mamą dwójki szkrabów, ale zanim pojawili się oni na świecie naszym jedynym oczkiem w głowie był właśnie Tibo (niektórzy twierdzą, że to nasze trzecie dziecko!). Psiak, który został znaleziony w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia. Wulkan energii, pogromca wszelkich zabawek, rekatywny pies niszczyciel. Żadna zabawka nie wytrzymywała z nami dłużej niż 15 minut, a poduszki same wybuchały w powietrze- brzmi znajomo?
Miałam już dość wydawanych pieniędzy na zabawki, których żywot kończył się szybciej niż odpakowanie sklepowego kartonu, więc postanowiłam spróbować zrobić je sama. Ulubioną aktywnością naszego psa było przeciąganie się i szarpanie. To własnie taka forma treningu i zabawy przynosiła mu ulgę i pozwalała wyrzucić nagromadzone emocje. Tak oto powstał pierwszy Psi Sznur. Nazwa firmy pojawiła się bardzo spontanicznie. Miała być krótka, polska i prosto opisywać to czym się zajmujemy. Z każdą kolejną próbą szarpaki były coraz bardziej wytrzymałe, a my- coraz bardziej zadowoleni. Szczególnie Tibo, jako naczelny prezes objął także funkcję testera. Możemy Wam tylko zdradzić, że testy u nas przebiegają na wysokim poziomie- w końcu to 32kg czystej miłości i futra.
Każde kolejne modele to była tylko kwestia czasu, stopniowo ulepszałam je tak, aby mi jako opiekunowi, a Tibo jako głównemu zainteresowanemu zabawką szarpało się wygodnie i bezpiecznie. Swoim pomysłem postanowiłam podzielić się z ludźmi na instagramie i tak postał instagram Psie Sznury.
Szybko okazało się, że na instagramie można poznać setki, a nawet tysiące osób, które tak jak ja kochają swojego psa i dzielą się z innymi swoją codziennością. Psie Sznury rozwijały się każdego dnia, pierwsze zamówienia zostały wysłane, a ja czekałam na ich recenzje. Z każdą kolejną pozytywną opinią nabierałam wiatru w skrzydła i chciałam się rozwijać dalej. Nowe metki, personalizowane podziękowania w każdej paczce, naklejki z logo, czy pieczątka. Nawet kolor wstążki dobierałam pod wypełnienie w paczce! (to akurat zostało do dziś). Wybraliśmy swoich pierwszych psich ambasadorów marki, wprowadziliśmy nowe modele, a nasi obserwatorzy pomagali nam dobierać kolory i wprowadzać więcej ciekawych rozwiązań. Wspólnie stworzyliśmy hasztag #szarpaktoniegryzak, który przypomina właścicielom o funkcji szarpaka i jego zastosowaniu.
i tak oto powstały Psie Sznury. Mała firma, która tworzy z miłości do psich pyszczków i z potrzeby do psiego szarpania.

